Czyli jakiego klienta? Spółkę w restrukturyzacji, bez perspektyw, z długami i pewnie trupami w szafie. Spółkę, która raczej nie przeżyje, gdyż plan restrukturyzacji to jeden wielki koncert życzeń. Taki materiał, niepoparty niczym, piszą studenci pierwszych lat zarządzania. Sąd musiał coś otrzymać, wierzyciele się zgodzili bo nie mieli wyjścia ... i karawan (jeszcze z pustą trumną) jedzie dalej za naszym cudownym diamentem IT. Gdyż w trakcie szlifowania okazało się, że nasz diament to zwykłe szkiełko : )))
Pzdr A.