wydaje mi się, że jak się okazało że wyniki za 3. kw będą mizerne i że zistaną źle odebrane przez rynek to sternicy czekali jak najdłużej z wnioskiem o rejestrację aby jak najniżej zeszła cena w momencie dopuszczenia do obrotu, w ten sposób chcieli ograć leszczynę, która - co było łatwe do przewidzenia - sądziła że akcjonariat Proximusa będzie chciał pozbyć się części swoich akcji jak tylko będzie to możliwe, ale oczywiście stało się inaczej bo przecież oni grają w jednej ekipie, założę się że po 22.12 Proximus zamiast sprzedawać to kupuje