Dla grubasa to raczej atut bo 6 zeta zaliczyłby w krótkim czasie i za stosunkowo małe pieniądze... z drugiej strony grubas może poczekać aż do 6 pojawi się więcej akcji wcześniej ściągniętych przez niecierpliwych z wyższych poziomów jednocześnie wiedząc że póki co nikt nie będzie mu z początku w tym przeszkadzał bo póki co jak bananowa bananową czym tańsze akcje (nawet perły z super AF jak na NC jaką jest broadgate) tym mniej chętnych a czym droższe tym więcej, ale do kwadratu ... :) "przestudiowałem" ten psychologiczny fenomen na 11 bit tj. brałem między 7-8 zł* a następnie dokupiłem za 10-11 i nikt mi w tym nie przeszkadzał (przy 7-8 pod koniec 2010 byłem prawie sam !!!) więc pomimo żałosnej podaży mogłem się obkupić tudzież opić jak bąk ;) następnie z pocałowaniem w ręke brali za 20 zeta i krzyczeli że promocja...
* https://www.bankier.pl/forum/pokaz_tresc.html?thread_id=2068644&strona=1 (pisałem też o tym na parkiecie jako Caius Cosades)
PS. Ponoć polacy tak mają - jak zobaczyli cukier za 5 zł to zamiast sypać 1 zamiast 2 łyżek cukru zaczęli kupować 10-100 razy tyle niż faktycznie wcześniej potrzebowali i gromadzić w garażach i piwnicach :)
PS2. Tak ja na 11 bit uważałem za wyjątkową okazję branie poniżej 10-11 zł (pomimo że wszędobylscy "życzliwcy" krzyczeli o 5,XX zł** :) tak tutaj wszystko poniżej 6-7 zł na obecną chwilę to śmiech na sali, a o sprzedaży można zacząć myśleć przy 10 złotych o ile naprawdę ktoś musi realizować zyski...
** https://www.bankier.pl/forum/temat_szykuje-sie-cofka-na-5-zl,9240590.html