Otóż to... Co komu do moich akcji/ Mam i będę trzymać... Stratę na nich juz dawno odbrobiłem inwestując w inne spółki... Nie mam żadnego przymusu z tym związanego, chodzi tylko o zasady... W ostateczności to mogę zmaterializować akcje i podetrzeć się nimi jak nasram na grobie "dobrodzieja" z Ciechanowa...