Póki co mamy tylko obietnice gigafabryki a nie choćby projekt tego zautomatyzowanego systemu produkcji. Od automatyzacji produkcji jest na rynku już wiele polskich firm z doświadczeniem, którego nie ma kilkunastoosobowa spółka która postanowiła podpiąć się pod aktualnie chodliwy temat dronów. O ile nie pójdzie na to choćby złotówka z publicznych pieniędzy to nie mam nic przeciwko, niech postawią sobie kilku studentów na zleceniu żeby klepali drony w schowku na miotły. Tylko niech Andrzej nie zapomni im zapłacić