Każdy widzi co tu się dzieje .
Bankier i spółka usuwają niewygodne dla siebie fakty .
Prokuratura , nie można nazwać tych ludzi z akcjonariatu spekulantami tylko zwykłymi „ oszustami „
Żaden list intencyjny nie został pokryty z tym do było w nim zawarte. Listy służyły do wyrzucenia akcji i prokuratura może łatwo prześledzić kto i kiedy sprzedawał pod espi