Jak wy widzicie te "wymiany na górce" to jestem pełen podziwu. Albo to określenie: "z wora do wora", że niby handel ze znajomkami, by ubrać ulicę. Jest napisane, że to umówiona transakcja, czy co? Skąd wy to wiecie? Po czym to poznać?
Dla mnie liczą się fakty. A te są takie, że jest ssanie na KGHM, czy racjonalne, czy nie, to inna sprawa. I nie wiadomo gdzie się zatrzyma. To przecież suma różnych czynników i uwarunkowań, również takich, że fundusze MUSZĄ KUPOWAĆ. Nie mogą kisić gotówki, choćby chciały, bo taka ich rola.
I gdzie to się skończy - nie wiadomo. Co z tego, że za miesiąc spadnie, gdy do tego czasu kurs podjedzie o 20 zł (co na jednym eS daje -2000 zł) i wbije w straty, albo wyrzuci z rynku...
Bo co to za dystrybucja, gdy jest coraz wyżej i wyżej?