Jakby właściciel chciał to wyciskać, to by w zeszłym roku nie podbijał wielkości dywidendy, bo to ma raczej pozytywny wpływ na kurs i odbiór spółki. Jeśli śledziłeś Grenevie, to wiesz jak takie wałki się robi, wyciąga się pieniądze poprzez pożyczki. Rozumiem, że na GPW większościowi generalnie robią co chcą, bo prawo ma nas w glębokim poważaniu. Z drugiej strony nie spotkałem się jeszcze z większościowym, który by był chytry i chciwy jak T. Domagała, także nie spodziewam się takiej patologii jak na Grenevii.
Mogę się mylić, ale zakładam, że tu jest po prostu zbieg złego otoczenia rynkowego i braku pomysłu na rozwój firmy. Generalnie wychodzę z założenia, że jak coś daje się wytlumaczyć niekompetencją (i odrobiną pecha), to najczęściej jest to dobre wytłumaczenie, nie trzeba się posuwać do jakiegoś spisku.