1. Albo ktoś coś wie i nie sprzedaje - mały podaż.
2. Albo tego nikt nie chce kupić i upychają jak mogą.
Fakt jest jeden, działają coś i to widać, inwestycje, zmiana zarządu itp.
Po za tym kto wie, może w końcu pyknie Arrinera w przyszłym roku (od roku to co bredzą to się sprawdza testy, homologacja, dalsze kroki do wprowadzenia auta do sprzedaży, cena itp). A jak pyknie to każdy wie co będzie.