Ewidentnie byli zbyt ambitni. Duże, niezależne projekty wymagają dzisiaj kupy siana, bo średniego szczebla programista bierze teraz od kilkunastu tysięcy koła miesięcznie netto, a doświadczony senior 25 i więcej. Mogli miliony zarobione na giełdzie włożyć w kilka małych projektów, które można robić w kilka-kilkanaście osób. Gdyby 1 czy 2 na 5 wypaliło to byłoby super i można byłoby rozwijać temat. Poszli jednak w spore rzeczy, zatrudniając po kilkadziesiąt osób przy każdym. Nie mając mocnego IP to bardzo duże ryzyko, na które można sobie pozwolić, kiedy ma się już ileś tam tytułów w portfelu jak np. EA. Oczywiście zaczynali je robić w momencie, kiedy inwestorzy zabijali się, żeby dać im kasę (przypomnijcie sobie jaka była redukcja na ich akcjach) więc wydawało się, że sky is the limit.
Niestety, tani pieniądz się skończył i dziś nawet takie firmy jak Ubi mają problem. Ogólnie przyszłość wielu firm w branży rysuje się kiepsko.
Mam nadzieję, że PCF przetrwa, bo to jednak polska firma i grupa bardzo zdolnych ludzi. W przeszłości 2 razy byli na krawędzi upadku i przetrwali. Mam nadzieję, że teraz też wszystko pójdzie dobrze.