Też mam, tylko po 0,07. Niestety biorąc pod uwagę aktywność Zarządu i starannie pielęgnowaną skłonność do rozbicia tego interesu, spodziewam się:
- uiszczenia kary pieniężnej;
- braku oczekiwanych dokumentów;
- braku bieżących informacji dla akcjonariuszy.
W efekcie oczywiście wykluczenia Serenity SA z GPW. I wcale się nie dziwię. To co widzimy to spektakl edukacyjny pt "Jak zgodnie z obowiązującym prawem i społecznym przyzwoleniem (akcjonariatu) wyłudzić pokaźne kwoty i finalnie przedstawić siebie jako ofiarę nieczystych strategii złych ludzi". DRAMAT i tyle.
Nie mam pretensji. Opanowanie i spokój mną zawładnęły, za małe zaangażowanie by rwać włosy z głowy (i nie tylko), jednakże stoję na stanowisku, że Zarząd przekombinował w swoich "działaniach rozwojowych" i niestety mleko się wylało.
Sam jest sobie winien chciałoby się rzec, ale ale! Co więcej! Jestem niemal przekonany, chociaż... wróć, jestem pewien, że całe to zamartwianie i przedstawianie siebie jako ofiary jest tylko grą wg schematu. Pieniądze zostały zebrane z rynku, akcje doprowadzone do dna, a kolejne ewentualne resplity ( pod warunkiem utrzymania spółki) zrobią, żeby znowu upchnąć akcje zanim cena znowu poleci w dół. Już widzę komunikaty o zbyciu znacznego pakietu akcji przez RATIKON AG. Wspomnicie te słowa, jak pisałem, pod warunkiem utrzymania spółki na GPW.
Dramat. Pozdrawiam Was akcjonariusze. Niech moc będzie z Wami (nami).