Ceny spotowe węgla energetycznego na rynku ARA są obecnie na poziomie 300 dolarów/tona, a więc w obowiązującym modelu rynku energii najdroższa polska elektrownia korzystająca z takiego węgla i wyznaczająca cenę na rynku produkowałaby prąd po ponad 1000 zł/MWh, bez kosztów logistyki.
Oznacza to, że obecnie import węgla z ARA nie doprowadzi do spadku cen prądu w Polsce. Światowe ceny węgla są tak wysokie, że nie należy liczyć na to, że import węgla spoza Rosji doprowadzi do spadku cen prądu w Polsce. Obecnie, żeby zakontraktować w ARA węgiel na 2023 rok trzeba zapłacić 235 dolary za tonę, a żeby zakontraktować tam węgiel na 2024 rok, trzeba zapłacić 203 dolary za tonę.
Oznacza to, że korzystająca z takiego węgla polska elektrownia zamykająca rynek i wyznaczająca cenę hurtową miałaby w 2023 koszty produkcji na poziomie 900 zł/MWh, nie licząc kosztów dostawy węgla z ARA do elektrowni. W 2023 i 2024 roku nadal będziemy w strefie wysokich cen prądu i na tym polega problem gospodarczy, że wysokie ceny prądu to nie jest zjawisko krótkotrwałe. Jednak nie powinno to dziwić.