Ja to zawsze myślałem, że jak człowiek inwestuje kapitał, to robi to w intencji zarobku a nie straty. Z tych wypowiedzi można wywnioskować, że "jest super, potraciliśmy min połowę zainwestowanych pieniędzy, ale firma się rozwija, prezes jest zadowolony" :)))). Spekulant od inwestora niczym specjalnym się nie różni, to jest dokładnie to samo, spekulant gra krótkoterminowo, ale w tym wszystkim chodzi o zysk z zainwestowanych pieniędzy. Na tym walorze mamy ciekawy przypadek, gdzie ubrani inwestorzy są zadowoleni, że potracili majątki w przemyślany sposób przez firmę (lipne komunikaty i chaty). I dalej bronią jak niepodległości odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.