Bo na CDA 99% papieru jest w rękach właścicieli i nie ma kto zrzucać, a ze biznes ok, to swoją drogą. Sam częściowo te hosse napedzilem, uświadamiając ten fakt paru ludziom. Właściciele nie sprzedają, a 1% należy do FF. W Tesgas zaskakujace są zrzuty, nikt a na pewno 99% nie zarobilo w ostatnich tygodniach , a codziennie zrzut na kolejne minima. Analogiczna sytuacja jest w innej mojej spółce, która uważam za bardzo perspektywiczna, wrecz podejrzane. I myślę, że jakieś grubasy wykorzystują te sytuacje do zakupu akcji. Ja jeszcze czekam z kolejnymi zakupami z gotówką. Kupiłem tydzień temu za 4,65 ale jak się okazało, są nowe doły. Wiec sobie poczekam i może dokupie drugie tyle w sztukach i będzie średnia z 3,××. Tez się nie boję o te spółkę, ale z dokupowaniem sobie poczekam. Zauwazylem, ze tam gdzie jest troche funduszy i spółki mają portfel inwestycji strategicznych zabezpieczony sa dziwne zagrywki.. A jak nie kupię, to niech rośnie bez dokupienia. Wszystkich jajek w jednym koszyku nie warto mieć. Więcej gotówki, to człowiek się pewniej czuje. Obserwuje i się uśmiecham, czy to objaw szaleństwa :)... np na KBT wg informacji, są właściciele (80% posiadania) i potem drobnica i nie ma takich szaleństw jak na TSG. Czyżby drobnica była madrzejsza niż fundusze? Czy tu fundusze wyrywaja akcje takimi zrzutami? No nic. Obserwuje rozwój sytuacji i na pewno nie sprzedam ani jednej akcji, nie zrobiłem tego dwa tygodnie temu, to nie zrobię i teraz. Jedno jest pewne, że jesteśmy tu na dłużej :)