Podczas wspólnego lanczu Warren powiedział mi kiedyś: Najpierw się z ciebie śmieją. Potem zazdroszczą. A potem wszyscy chcą być taki jak ty.
Trzeba przyznać, że Warren rzadko się myli. Ty jesteś obecnie na etapie drugim.
P.S. Pozdrawiam z basenu w Monte Carlo, +24 stopnie w słońcu dzisiaj, koniuszy poszedł po butelkę whisky. Ech, aż chce się żyć :))