jeśli wysuwasz takie wnioski kowaliku, który miał zamilknąć na choćby miesiąc, to moja rada jest następująca. Mniej pisać, a wykorzystywać środki prawne. Ja nikogo nie namawiam na akcje tej, czy innej spółki. Tutaj nie przedszkole, każdy sam podejmuje ryzyko i się nie żali... Kto posiada akcje i wykazał choć trochę trudu, ten wie co się będzie tutaj działo... Ten co nic nie robi, nic nie wie i nic nie osiągnie, proste!!! Na tacy tutaj niczego nie dostaniesz, a tylko zostaniesz oskubany, zresztą co mnie cieszy. Twoje puste gadanie staje się już żałosne... Jeszcze jakbyś był inwestorem tej spółki to bym zrozumiał gorycz...