Trafna wypowiedz, problem moimzdaniem jest taki typowo polski- mnóstwo zapowiedzi, listów intencyjnych i umow ramowych ale realnie wojsko na razie nie kupuje w pl hurtowo. Jak pojawi się konkret- duże umowy wykonawcze - wtedy kursy odlecą ale to może być za rok albo nigdy. Martwi mnie to jako obywatela i zdaje się nie tylko mnie. I nie chodzi mi tu tylko o cog ale o cały przemysł obronny bo jak pokazuje wojna na Ukrainie można ją wygrywać starym topornym uzbrojeniem. Haubice i pociski i parę dronow- na to Polskę stać tak technologicznie jak i przemysłowo. Niech te atacamsy robią amerykance w ilości godnej pożałowania ale my powinniśmy mieć tony żelastwa bo ono ciągle działa i jest efektywne. I jest w naszej gestii- Polskiej