Pracuję cały czas na etacie, więc nigdzie nie muszę wracać. A inwestuję w normalne spółki, które regularnie płacą dywidendy i zbieram kapitał na emeryturę, żeby później nie liczyć na ZUS tylko właśnie na dywidendy.
Ale zaglądam z ciekawości do takich wątków, gdzie inwestorzy-amatorzy, którzy wtopili kasę na danej spółce (bo kupując i trzymając do teraz MXP nie dało się przez ostatnie kilka lat zarobić) wciąż żyją marzeniami i zaklinają rzeczywistość.