Co masz na myśli przez "przełom"? Jakiś tam "przełom" tu już był w 2017, gdy spółka po latach ponoszenia strat spółka w końcu wypracowała zysk netto w wysokości 5 milionów, by dołożyć 4 miliony rok później.
Rok później mamy 2 miliony na minusie, ale szczerze mówiąc jest to "rozczarowująco" mała strata biorąc pod uwagę spadki począwszy od wyników za 2018 rok, gdy spółka leciała na dno przy C/Z < 4. Rynek reagował raczej tak, jakby spółka miała zbankrutować i mało co wypłacić z likwidacji, a nie ponieść jakąś tam niewielką stratę.
Oczywiście zgadzam się, że to całościowo dziadowska spółka z fatalną komunikacją, słabym zarządzaniem itd, więc mamy tu pozawynikowe przyczyny spadku, które są zrozumiałe. Jednocześnie nadal uważam, że spółka jest niedowartościowana.
Jednak jeśli chodzi o jakiś większy przełom w postaci znacznego zwiększenia przychodów i zysków w porównaniu do 2017 i 2018 roku to się nie spodziewam. Spółka nie zwiększa skali działalności, realizuje cały czas jeden projekt, pozostałe są na wczesnych etapach i tak sobie trwają latami, aż poprzedni projekt zostanie zakończony. To się nie zmieni bez nacisku spoza ich kółeczka wzajemnej adoracji, więc spółka może pozostawać niedowartościowana bardzo długo...
Stawiam, że w ramach zbliżania się do realizacji Kampinosu cena zbliży się do 4 złotych, bo tamta inwestycja ma potencjał na lepszą sprzedaż i wypracowanie jakiegoś zysku i więcej gotówki dla spółki, ale po zrealizowaniu inwestycji znowu może nastąpić marazm na długo, bo nie będzie wiadomo, co dalej, i ceny powyżej maksimów z 2017 i 2018 tu może nie być przez wiele lat...
Pytanie też, kiedy w końcu skończą budować pierwsze etapy Kampinosu. Miały być ukończone w IVQ 2019, potem przenieśli na IVQ 2020, a teraz przez COVID mogą być dodatkowe utrudnienia i realizacja nastąpi jeszcze później.