Zgadzam się. Byle tylko w IV kwartale Graal zgodnie z oczekiwaniami wypracował odpowiedni zysk. Bo kurs euro był na koniec roku wręcz wymarzony, a to oznacza że bilans powinien wyglądać naprawdę ładnie. Najładniej od wielu kwartałów. Byle tylko wynik finansowy nie zawiódł oczekiwań. Gdzieś czytałem wywiad z prezesem Wilbo, który mówił że tegoroczny okres świąteczny był gorszy od zapowiedzi i oczekiwań. Pytanie tylko, co to oznacza dla Graala. Bo jeżeli było gorszy dla Wilbo, to mógłbyć lepszy dla Graala, który przecież świetnie przycioł koszty w III kwartale. Z drugiej strony jeśli był gorszy dla branży to i dla Graala. Zobaczymy. Ja mam nadzieję, że niski kurs euro na koniec roku i dobry wynik finansowy potwierdzony przez audytora (no chyba nic dwa razy się nie zdarzy) spowoguje że kurs pchnie się na stałe powyżej 15 zł. Bo zwródźcie uwagę, że od momentu tego "błędnego" zlecenia, kurs Graala nie może przebić 12 zł. Pomimo że wcześniej ocierał się już o 13. Podzrawaiam.