Nie dziwię się, że Michał Sołowow kończy po tylu latach z gpw. To co się tutaj wyprawia, to jest kpina. Żadne wyniki i analizy nie mają znaczenia. Za kilka lat na tej szulerni będą grały ze sobą tylko boty. Jestem jeszcze na dwóch spółkach, ale jak tylko wyjdę na swoje, to kończę z gpw. Szkoda czasu i nerwów.