Łowieczko,ale zadajesz mi takie pytanie jakbym był naczelnym analitykiem rynków )))))
A prawda jest taka,że każdy kto choć w minimalnym stopniu zdaje sobie sprawę z mocy słowa,woli milczeć.
Kto nic nie robi nie popełnia błędów?eheh
Co robić, co robić,jak żyć, panie płemierze?
Jak to jak,od pierwszego do pierwszego...
Trochę śmiechu przez łzy?
Owieczko,robimy to co zawsze,podłączasz się pod to co rośnie z nadzieją
na kilka procent bez jakichś wiekszych planów typu co kupię za zyski z inwestycji,dobrą furę czy dom?ahaha nadzieje nowicjuszy gpw,zawsze jest tak samo,zawsze mają pewność i nigdy nie wątpią,że tym razem będzie inaczej...
Mamy wakacje,i jest okres posuchy a niepewność z wirusem się będzie ciągła jak mordoklejka i tak do jesieni.(Oby nie średniowiecza )))
W pewnym momencie rynek zawsze dochodzi do poziomu,w którym prawie wszyscy mają akcje i nie ma "ręców" które by to odebrały....Taki duży mały Minski moment.A po nim wszyscy pouwieszani jak zające na polowaniu,biedne, z syndromem sztokholskim,do góry nogami...
Co jeszcze,a bo ja wiem?))))
Wiem,że nic nie wiem,życie to jedna wielka tajemnica,i jak mawiał Forest Głąb...
Ale to już chyba wiesz,więc nie będę powtarzał.
Mam nadzieje,ze napisałem Ci jak przystalo na wytrawnego analityka))))
Życzę przede wszystkim pogody ducha i wiary w siebie,to otwiera wiele drzwi,i człowiek nigdy nie będzie sam
Pozdrawiam słońce
))))))