Widzisz, nie nazwałbym tego pianiem z zachwytu.
Jeśli ktoś nie potrafi wyciągać rozsądnych wniosków o spółce, a jest tylko zaślepiony ułudą sukcesu i przy tym robi kpiny z mądrzejszych od siebie, to w dniu takim jak dzisiejszy mogę pozwolić sobie na odrobinę "podsumowania" :)))
No tak?