Machina giełdowa jest dość prosta
Idzie dobre info. Pierwsze dwie, trzy sesje skupuje gruby. Po wzroście o 50% wchodzą inni na zasadzie owieczek. Dochodzi następne pozytywane info i kurs utrzymuje wzrosty. Po 10 sesjach wzrostowych robi się klasyczna korekta wg Fibo i po 3 sesjach spadkowych i 2 sesjach stabilnych walimy w rynek dobre info i już dalej samo się kręci. Jedziemy znowu kilkadziesiąt % up. Po 100% wzrosu kolena korekta itd itd.
Do tego jednak potrzeba szeregu dobrych wiadomości ze spółki w tym pierwsza porównywalna z odkryciem wody na Marsie :)
Potrzebny jest tylko ładunek wybuchowy na poczatku. A tu nie ma nic z takowych.
Pozostaje czekać i liczyć na cud.