Szału nie ma, ale obawiałem się że będzie jeszcze gorzej. Niepokojący jest raport biegłego rewidenta, tzn. niektóre rzeczy (np.stan należności, zapasów) są przyjęte "na słowo", gdyż nie było możliwości weryfikacji i stwierdzenie że istnieje groźba zaprzestania działalności przez podmiot dominujący, chociaż zarząd twierdzi w sprawozdaniu, że takiego zagrożenia nie ma.