Trzeba mieć odwage, by wchodzić do spółek gdy jest źle i próbować stawiać je na nogi, tak było z kleba i golabem, w admiralu staramy się jedynie uratować ludzi z szacunku do ich ciężkiej pracy, ciekawe czy Pan Anonim gotów byłby inwestować swoje ciężko zarobione miliony w takie aktywa, łatwo jest udzielać słabych komentarzy a ciężko zabrać się do prawdziwej pracy... KW