Mogę przystać na to, że 'opinia' ma tu lepsze zastosowanie.
W Spółkę nie uderzam i nikogo nie wprowadzam w błąd. Od błędów mamy tu zaklinaczy, którzy od miesięcy głoszą o wartościach 30 lub 36, lub 44, a nawet wyższych. W ten sposób wpływaja na wyobraźnię i podprogowo zachęcają do zakupu, i to w czasie gdy kurs od miesięcy regularnie się obsuwa. Regularnie!
Czy ich tezy są prawdziwe? Co do fałszywości moich, pożyjemy/zobaczymy może kurs akcji potwierdzi jednak ich prawdziwość.