Mysle ze napisalem juz wszystko w poprzednim poscie. Decyzja jednak nie nalezy do mnie, nalezy pamietac, iz na rynku walutowym zawsze jest ryzyko, a czasem zmiany notowan trudno wytlumaczyc za pomoca konwencjonalnych argumentow
jesli moge cos dodac to fakt,iz polskie dane nie maja w krotkim i srednim okresie istotnego wplywu na zlotego - tu decyduje EURUSD i sentyment do walut z rynkow wschodzacych
pozdrawiam