Cena emisyjna serii J wynosząca 45 zlotych była zbyt niska i poza Funduszami z ostatniego komunikatu o przekroczeniu granicy 10 procent udziału, nie dopusciła innych chętnych podmiotów finansowych. Teraz na małych obrotach walczą o mozliwość dobrania po tej cenie. Znana taktyka choć do wdrożeń w Stanach w 2016 roku jet jednak zbyt blisko. Rynek Biznes Inteligence pączkujacy w Dolinie Krzemowej, wart miliardy dolarów, zaskakuje możliwościami dla Pilabu. Ciekawa zagrywka. Założone dwuletnie lock upy odcięły dostep do realnych ilości akcji i po dopuszczeniu serii J ( w toku) można liczyć na odbiory w cenie ok 50 zlotych nastraszonego funduszu?
pila