Stawiam piątaka na 10.00 zł.
Dyszka, bo to granica psychologiczna, poniżej której zaczną dokupować ludzie tacy jak ja, tzn tacy którzy sobie postanowili już tylko czekać na finał, ale poniżej skandalicznej 10 to jestem gotowy tam wpakować kolejne pieniądze na dowolnie długi okres czasu. Nie szukajcie logiki. Dopóki firma nie będzie się zachowywać normalnie, czyli, dopóki nie zacznie wypłacać dywidendy, to ceną rządzą tylko i wyłącznie emocje. Kondycja firmy nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.