Nie wiem czemu, ale mam podobne przeczucie, jak wtedy kiedy cena wahała się w przedziale 1,4 - 1,7 PLN. Pisałem Ci wtedy Gallileo, że jesteśmy w przeddzień wybicia. Pomyliłem się co prawda o kilka dni, ale instynkt mnie nie mylił. Oczywiście nie można niczego traktować za pewnik, bo historia naszej spółeczki pokazała, że wielu niespodziewanych rzeczy możemy się tu spodziewać. Mimo wszystko czuję jakiś wewnętrzny spokój. To chyba spowodowane jest obserwacją tej gierki w kotka i myszkę jaka obecnie się na kursie dzieje. Ktoś wybija, po czym pacyfikuje kurs na kilka dni. W konsekwencji mamy dni z bardzo nikłymi obrotami. Taka sytuacja miała miejsce już kilka razy. Chyba ktoś się za bardzo nie chce ujawniać z zakupami.
pozdrawiam załogę, tą starą jak i nowy narybek