I dalej ciekawostki z artykułu: Spośród wymienionych spółek najmniejszy jest Sygnis, wyceniany na niecałe 50 mln.
Dual-use to raczej temat średnio- i długoterminowy, czyli na 2–5 lat, niż „szybki trade”. Bo wymaga czasu na kontrakty, certyfikacje i wejście w łańcuchy dostaw – mówi Andrzej Bieniek dyrektor inwestycyjny w Esaliens TFI.
Jednocześnie nie jest to inwestycja spokojna, zmienność może być wysoka, bo sektor jest wciąż mało płynny i wrażliwy na informacje regulacyjne czy polityczne – dodaje.
Jest jeszcze jedno ryzyko. Inwestowanie w sektor obronny od lat budziło etyczne dylematy, wielu inwestorów instytucjonalnych wciąż odczuwa opory przed bezpośrednim „zarabianiem na wojnie”. Choć w przypadku sektora dual-use te bariery powinny pękać szybciej. Pozatym jesteśmy na początku Supercyklu Wojskowego. Kozłowski to wafel :).