Weźmy jeszcze jedno pod uwagę A mianowicie to, że jeśli "grubi" wiedza co sie swieci, to kupujac akcje kupuja udzialy w przedsiewzieciu.
To my, drobni i plankton liczymy na wzrost kursu żeby wysypać to co mamy. Grubi mogą chcieć mieć udziały w czymś nowym, persektywicznym. Oni nie zarabiają tylko na sprzedaży akcji ale na dywidendach, sprzedaży swoich udziałów innym inwestorom. Przecież jakby P. Maćkowiak miał tym sypać bez opamiętania, to kto by to odebrał od niego?
Tak jak pisze dobradusza, bez komunikatów, konkretnych informacji nie będzie popytu na takie ilości.