Wyniki i realizacja obietnic to jedno a to czy grupa inwestorów odda akcje to zupełnie inna kwestia. Oczywiscie mozna probowac nimi manipulować i zniechęcać, na tym to polega, ale jak ktos gra dlugoterminowo i zna potencjal spolki to nie odda. Czy prezes oddal chociaz 1 akcję? No właśnie. Probujesz wmówic ze jest jakas liniowa zależność w stylu y=2x+1 gdzie y to ilosc oddanych akcji a x to ilosc niezrealizowanych obietnic a to jakies brednie. A to czy szort odkupil czy nie tego nikt z was nie wie i nie ma na to dowodów. Wiadomo tyle że zszedł ponizej 0,5% progu. Oczywistym jest że jesli im zostalo do odkupienia np 100k sztuk to będą tłamsic kurs i zbijac kazde wzrosty. Na tym to polega, żeby zniechęcic inwestorów do kupowania akcji. To jest istota szortowania. Na takich złodzieji jest jedna metoda. Akumulacja. Systematyczna, konsekwentna, uporczywa akumulacja akcji. Przy założeniu że nie ma dodruku i nie zwiększa sie ilosc akcji w obiegu, kurs prędzej czy pozniej zaczyna rosnąć. Nie ma innej opcji.