O Biotech Lab najwidoczniej można już zapomnieć, mimo że nawet nie było wiadomo o co chodzi. Teraz nadal nie wiadomo o co chodzi, ale poczytałem stronę i na razie wstrzymam się od komentarza, bo jeszcze pomyślicie o mnie że jestem jakimś mizoginem albo szowinistą, a ja bardzo kocham moją żonę:) Dobrego weekendu wam życzę i czekam na ESPI, bo na Fejsie to mogę sobie snuć marzenia jakie dusza zapragnie.