jego silną stroną jest też, że ma grono takich wiernych wyznawców jak przykład powyżej. wychwalają, klaszczą i płacą. Jak trzeba to atakują jak ktoś go nie ubóstwia (de facto tak powstają sekty, a przy większej liczbie wyznawców całe religie).
na amerykańskich obligacjach, srebrze oraz Gazpromie też jesteś zarobiony ? też masz tam 100 % ?.
żeby nie było posłuchać ich można ale ślepo być w nich zapatrzonych to nie, bo stajesz się tą nagonioną na coś ulicą. potem następuje obraza na cały świat ( i złe banki światowe bo tak mówi trader), po pewnym czasie ludzie wracają z nowym guru i cykl się powtarza.