Zgadzam się z Panem, to jest dramat dla wszystkich obligatariuszy i pożyczkodawców. Pan Szulik powinien pracować na etacie a nie zajmować się prowadzeniem firm, czy wprowadzaniem ich na giełdę. Przy tak rażących zaniedbaniach dziwię się udziałowcom i akcjonariuszom, że jeszcze chcą z nim prowadzić spółkę. Naprawdę nie ma sposobu na ludzi, którzy w sposób celowy szkodzą wszystkim uczestnikom?