Jeszcze wczoraj miała być rakieta, a dziś zaczynają się komunikaty, które zwykle pojawiają się bliżej końca hossy niż początku nowej fali wzrostów. Moim zdaniem to nie jest przypadek, tylko pierwsze ostrzeżenie, że trend może się właśnie łamać. Jak pęknie wsparcie i zniknie narracja, to wielu dopiero wtedy zrozumie, że szczyt emocji był już wcześniej.