Z całym szacunkiem - nie porównywałeś eurofaktora ze spółkami z branży wykupu wierzytelności ale historyczne dane tych spółek i to najwyżej z okresu ostatnich dwóch lat.
Świadczy to o tym, że zupełnie nie orientujesz się w sytuacji w jakiej znajduje się obecnie eurofaktor.
Druga sprawa - wielkość pakietu wierzytelności nie ma zasadniczego znaczenia w osiąganych zyskach. GPPI łapie ostatnio w przetargach duże pakiety wierzytelności. Takie transakcje są najczęściej bardzo nisko dochodowe albo nawet STRATNE - szczególnie jeśli są finansowane długiem. GPPI jest po prostu dość małą i nową spółką - w taki sposób chce wejść na rynek.
Wracając do Eurofaktora (bo to jego wątek) - obecnie działa on (a raczej zaczyna działać - ze względu na byłe poślizg związany z odzyskiwaniem starych długów) w pożyczkach, a nie w obrocie wierzytelnościami (którymi nigdy się na większą skalę nie zajmował - poprzednio działał w faktoringu). Jest to zupełnie inna bajka. Stosując takie porównania - proponuję porównywać GPPI do np: PKO.BP.
Wyjdzie, że jest 10000 razy za tani!