Stabilne drobne wzrosty są lepsze niż duże skoki z jednej skrajności w drugą.
Właśnie sobie zajrzałem na profil Trakcji na money pl i tam sobie wyświetliłem tabelę z procentowymi wzrostami/spadkami na koniec każdej sesji przez ostatnie 3 miesiące. I wiesz co? Z reguły było to zaledwie od 1 do 3%, na palcach jednej ręki można policzyć wzrosty kursu w ciągu dnia o około 5%, i jeden raz trafiło się niecałe 10%, do tego przez te trzy miesiące jakaś tam liczba sesji zakończyła się niewielkimi spadkami. Ale wiesz, co wskazuje tabela zmiany kursu za całe 3 miesiące? Pokazuje +45,41%. No i czy to jest taki zły wynik?
Po coraz lepszych informacjach ze spółki i obiecujących perspektywach jakie daje rynek kolejowy, stabilność regularnego wzrostu kursu powinna jeszcze się zwiększyć, więc są bardzo duże szanse, że te kolejne 45% pojawi się w sporo krótszym czasie niż kolejne 3 miesiące. Czego chcieć więcej w tych niestabilnych czasach? Posiedzieć od kilku tygodni do 2 miesięcy cierpliwie, zgarnąć kilkadziesiąt procent i poszukać kolejnej takiej spółki. Policz sobie, ile ci by wyszło za cały rok, zwłaszcza jeśli założyć, że reinwestujesz wyjściową kwotę plus zyski. Jakby ci się trafiło 40-50% co mniej więcej dwa miesiące, to toż to żyć nie umierać i nawet się nie spocisz, nerwów też zaoszczędzisz.
Nie ma na co narzekać. A jeśli by się zdarzyło tak, że pojawi się międzyczasie jakieś większe zainteresowanie papierem, to będzie to dodatkowy miły bonus, ale i bez niego nie byłoby na co narzekać.