Niezła farsa, to naprawdę może podpadać pod rozporządzenie MAR. Pisałem w innym wątku o tym że ktoś może sięga po stop lossy - teraz wydaje się to jasne, że to było przesypywanie z wora do wora i zbieranie po taniości akcji od akcjonariuszy, którym nerwy puściły albo właśnie którzy mieli stop lossy poustawiane. Mam nadzieję że nie udało im się za dużo zebrać w ten sposób.
A wracając do ESPI, to poza wartością kontraktu jest jeden mega ważny aspekt, wchodzą w obszar obronności, który gdzieś tam był sygnalizowany.
Tu może byc naprawdę sporo pieniędzy do zebrania, a i konkurencja być może mniejsza niż przy standardowych projektach. Ogólnie mega dobry nius. Szkoda tylko tego cwaniactwa w akcjonariacie