Bałczun mówił o trudnych negocjacjach z bankami ale że po mału idą do przodu. Pewnie o to mu chodziło.
Według pierwszych pomysłów z kilku miliardów mieli oddać jeden a banki pewnie na to nie chcą się zgodzić.
Coś czuje, że na tej restrukturyzacji Azoty jeszcze zyskają i umożą im część długu.