Z technicznego punktu widzenia kurs wygląda jak przyczajony tygrys, uśpiony smok. Liczyłem, że dzisiaj będzie przebudzenie, ale jednak kurs wrócił do lokalnych dołków.
Myśle, że to granica spadków, bo obszar wsparcia był już testowany kilka razy i nie dał się przełamać. Zobaczymy jak jutro przebiegnie sesja, czy odbijemy po raz kolejny, czy tama pęknie, co by źle wróżło na przyszłość.