To jest wbrew pozorom realny scenariusz. Kurs Eurocashu ma większą ochotę na wzrosty niż Emperia i to pomimo, że to słynny "balon" oraz że to jednak spółka przejmowana powinna zachowywać się lepiej. Emisja akcji w Eurocashu jest lepiej odbierana niż w Emperii skup. To tylko pokazuje jaki jest sentyment do obu spółek, a jest zupełnie różny. Wczoraj i dziś różnica pomiędzy parytetem wymiany proponowanym przez Amarala a wyceną rynkową obydwu spółek jest już niewielka (rzędu 3-4 procent). I chyba tylko wysoki kurs Eurocashu trzyma jeszcze akcje Emperii na tych poziomach, bo inaczej było by niżej.