Dnia 2020-03-25 o godz. 11:27 ~Jaś napisał(a):
> Sytuacja wygląda podobnie do tej z sierpnia 2018, gdzie po informacji prasowej (nie komunikacie ESPI, tylko komunikacie do mediów) o pracach nad SGWC kurs wystrzelił z okolic 0,80 pln do 1,7 pln (chociaż trudno uznać za przełomową infromację, że spółka zajmująca się robieniem gier będzie robiła grę). Podanie informacji akurat w tym czasie nie było niczym szczególnym uzasadnione. Zaraz potem był komunikat o NWZA z propozycją uchwalenia megaemisji i niemal podwojenia liczby akcji. Każdy sam sobie ocenia, czy ta zbieżność czasowa, kolejność komunikatów to przypadek, czy jednak była zaplanowana i celowa.
>
> Do dziś do realizacji pozostało ok. 100 z ok. 130 mln uchwalonych wówczas akcji. Więc jeżeli spodziewać się tu jakiś analogii, to nie tyle w uchwaleniu kolejnej emisji, tylko realizacji już uchwalonej. W piątek być może przekonamy się, czy spółka tej realizacji będzie potrzebowała. Do czerwca musi uzbierać wolnych ponad 19 mln pln gotówki na spłatę mBanku. Wątpliwe, aczkolwiek nie całkowicie wykluczone, że to się uda. Tylko, że według wczorajszych zapowiedzi, spółka ma szerokie plany inwestycyjne, produkcyjne, wydawnicze, na które będzie potrzebowała pieniędzy. Absolutnie nie wierzę, żeby takie pieniądze mogła przynieść sprzedaż dotychczasowych gier, zwłaszcza po spłaceniu banku. Więc albo kolejny kredyt, ponowne robienie gier za cudze pieniądze i liczenie na to, że zarobią na spłatę długu, albo skorzystanie z uchwalonej emisji. Tylko, że to drugie rozwiązanie nawet przy obecnym, podbitym kursie byłoby mało efektywne (znalezienie chętnych na kilkadziesiąt lub nawet 100 mln akcji w obecnej sytuacji byłoby czymś z kategorii cudów).
>
> Jedno jest pewne, jakaś część wiszących zdąży zejść z haka, a ich miejsce zajmie nowe pokolenie ubrańców. Od jakiegoś czasu nawet mi ich nie żal.
Weź prysznic po tych wypocinach i prześpij się. Jutro znowu trzeba coś wyprodukować hehehe.