Ponizej historia, która może się powtórzyć.
Najbardziej dramatyczny przebieg miało „wycofanie” spółki Leasing Experts z giełdy. Przy kursie akcji na poziomie ~2,5zł w listopadzie 2014 pojawił się następujący komunikat w raporcie bieżącym spółki LEX nr. 142/2014
Zarząd Spółki LEASING-EXPERTS S.A. ("Emitent", "Spółka") informuje, iż w dniu 13 listopada 2014 r., na podstawie Uchwały nr 6/2014 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy z dnia 17 października 2014 r., podjął Uchwałę nr 1 z dnia 13 listopada 2014 r. o wyznaczeniu ceny emisyjnej akcji serii F w wysokości 1,50 zł za każdą akcję.
Komunikat ten spowodował znaczną obniżkę kursu o ponad 60% w dwa miesiące, pomimo raportowania (w tamtym czasie) przez spółkę przyzwoitych wyników finansowych i operacyjnych. 7 Stycznia 2015 spółka opublikowała raport bieżący LEX nr. 3/2015 w którym zarząd (w tym wiodący Akcjonariusz Marcin Pawłowski) przedłożył wniosek o wycofanie spółki z giełdy.
Zarząd spółki Leasing-Experts S.A. ("Emitent") informuje, iż Rada Nadzorcza Leasing-Experts w dniu 06 stycznia 2015 r. pozytywnie zaopiniowała wniosek Zarządu w sprawie zarekomendowania Walnemu Zgromadzeniu Leasing-Experts S.A. o podjęciu uchwały w celu zniesienia dematerializacji wszystkich akcji serii "C" oraz wycofania ich z alternatywnego systemu obrotu na rynku New Connect prowadzonego przez Giełdę Papierów Wartościowych S.A. w Warszawie.
Tydzień później Prezes i główny akcjonariusz spółki w wywiadzie udzielonym dla Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych potwierdził że zamierza doprowadzić do opuszczenia przez spółkę giełdy po przymusowym wykupie do III kwartału 2015.
W późniejszym etapie jednak do niej nie doszło, a zarząd nie wyjaśnił przyczyn. Jedyną widoczną zmianą był gigantyczny skumulowany wzrost kosztów wynagrodzeń i usług obcych o prawie dwa miliony złotych oraz zmiana nazwy na „Property Lease Fund”, co przy skonsolidowanych przychodach na 2,8 mln zł znacznie powiększyło straty spółki (1,7mln zł za III kwartały) i znacznie zbliżyło ją do bankructwa gdyż spółka posiadała wtedy jedynie 1,7mln zł gotówki i 1mln zł należności.
Przytoczone historie są brutalne ale pokazują z jak dużym ryzykiem idzie nam się zmierzyć decydując się na niewzięcie udziału w ostatecznym wezwaniu.