To wszystko zależy od tego kto z PP skorzysta, można to traktować jak „opcję obrony” przed rozwodnieniem — nie eliminuje samego zjawiska, ale daje narzędzie, żeby się przed nim zabezpieczyć. W praktyce wygląda to tak, że jeśli skorzystasz z prawa poboru to utrzymujesz swój procentowy udział i wtedy jest brak rozwodnienia Twojej pozycji, jeśli nie skorzystasz to Twój udział się zmniejszy i nastąpi rozwodnienie. Moim zdaniem lepiej jest zrobić Księgę Popytu i oddać nową emisję w mocne ręce, ale Zarząd zapewne ma już plan, o którym wkrótce się dowiemy.