Polak z Mysłowic właśnie usłyszał wyrok — 13 lat łagru.47-letni Krzysztof Flaczek pojechał na Ukrainę we wrześniu 2024 roku. Przeszedł szkolenie wojskowe i stanął do walki po stronie ukraińskich sił zbrojnych. W listopadzie 2024 roku wpadł w ręce Rosjan w okolicach Czasiw Jar.Wyrok wydał samozwańczy Sąd Najwyższy tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej — marionetkowa struktura kontrolowana przez Moskwę, nieuznawana przez żadne demokratyczne państwo na świecie. Rosja zakwalifikowała Flaczka nie jako jeńca wojennego, lecz jako najemnika. To kluczowa różnica — pozbawia go ochrony wynikającej z Konwencji Genewskiej.13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.Polski MSZ zapowiedział interwencję — konsul w Rosji ma zwrócić się do rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych z prośbą o informacje w sprawie skazanego.
W odwrotnej sytuacji nikt by się nie fatygował z "sądem", dostałby widł ami i po temacie. Nie taka Rosja zła jak ja malują
Po złej stronie walczył