Zgadza się. To jest szansa, którą trzeba wykorzystać. Nawet jeśli trzeba będzie rolnikom po prostu dopłacić, to finalnie może to wyjść na plus. UE nie ma zasobów - jedyną rzeczą, która Nam pozwala egzystować jest technologia wysokiej jakości. Produkty trudne do wykonania i wysokomarżowe - podobnie jak np. Japonia.
Azoty są drugim co do wielkości producentem nawozów w EU i mają dobre jakościowo produkty. Trzeba wykorzystać tą sytuację. Mam nadzieję, że już nad tym pracują. Biorąc pod uwagę np. zeszłoroczny transport nawozów przez Atlantyk myślę, że grunt jest wstępnie przebadany.
Pozdrawiam,