Jak na Rosjanina czy Ukraińca rezydującego w Austrii, to i tak całkiem nieźle pisze po polsku.
Panowie, nie jeździjmy po Nim, jak po łysej kobyle.
Człowiek stara się jak może, żeby wykonać zleconą robotę, a my nie jesteśmy w stanie tego docenić.
Przełożeni nie są z tego powodu zadowoleni i dlatego już wysłali rozważnego na front uświadamiania maluczkich.